Co jest takiego w kobiecym ciele, emocjach, umyśle, że mimo zdrowych nawyków żywieniowych, regularnego snu i nieustannych prób „zrelaksowania się”, w głębi kobiecego ciała wciąż istnieje zjawisko ,,napięcia od dnia poczęcia”? Zapis, który towarzyszy kobietom od pokoleń, ale w obecnych czasach mamy dostęp do wiedzy, mamy większą wolność i wolną wolę, aby ten zapis zmienić.

Dlaczego trudno wyjaśnić, skąd bierze się biologiczny opór ciała, który utrudnia głębokie rozluźnienie, zaufanie swojemu ciału, odczuwanie eks tatycnej radości, jakby każda z nas miała w sobie niewidzialną barierę na odczuwanie życia?

Pewnie spotkałaś się chociaż z jednym przykładem społecznej, medialnej, rodzinnej presji wobec kobiecego ciała, jakby cały świat był zbudowany na fundamencie przekonań i poczucia, że z ciałami kobiet jest coś „nie tak”. Równocześnie  kobiety ,,walczą” z bolesnymi miesiączkami, brakiem libido, chronicznym zmęczeniem, spiętym dnem miednicy i permanentnym poczuciem zagrożenia. 

Przez ponad 20 lat pracy z kobietami w Polu Narodzin, prowadząc warsztaty oraz indywidualne procesy ponownych narodzin, słuchając kobiecych opowieści, prowadząc je w procesie spotkania się z mądrością ich własnego ciała, słyszałam jak ciała są bardzo zmęczone niesieniem ,,nieswoich” historii, niekorzystanej lojalności wobec rodu, czy rodziców i szeregu wewnętrznych konfliktów. Mogę powiedzieć, że ciało bardzo chętnie chce zrzec się roli placu boju na rzecz życia w pokoju, gdzie wszystkie wewnętrzne jego elementy, czy to fizyczne, to ze sfery ducha działają dla najwyższego dobra. ( polecam w tym miejscu prace dr Bruch Liptona – epigentyka, który m.in. w ,,W przeskoku ewolucyjnym” rozwija temat współistnienia komórek i organów ludzkiego ciała, jak i jednostek i całych społeczeństw, a procesy chorobotwórcze ściśle wiąże z niekorzystnymi przekonaniami na temat współdziałania ludzi na rzecz dobra na świecie.

Zostawiając te niezwykle dla mnie ciekawe rozważania zauważyła, że ciało chcę uwolnić się od zapamiętanych momentów, w których tworzyło się postrzeganie naszego ciała, od programu ,wg którego przyjmujemy lub nie przyjmujemy, to co z tego świata do nas płynie.

Jeśli tylko sobie na to pozwolimy, przyjmiemy, że przestrzeń, w której jesteśmy daje szansę na uwolnienie i tu osoba towarzysząca, wspierająca, zaufana działa korzystanie, bo możemy skontaktować się z tym, co budziło lęk, zamrożenie, chęć ucieczki już teraz nie w samotności i poczuciu bezsilności, a może poczuciu śmiertelnego zagrożenia, ale w poczuciu życzliwości, zaufania, delikatności osoby towarzyszącej. Pozwalamy sobie poszerzyć swoją świadomość, aby zaopiekować się tymi częściami nas samych, które z jakiegoś powodu ,,zostały w tamtych historiach”. Ciało czeka na happy end tych historii, jakby system nerwowy nie mógł odpuścić, póki nie dowie się, że jest możliwe dobre zakończenie, które staje tak naprawdę nowym początkiem.

Praca w Polu Narodzin, czyli polu wiedzącym, które dąży do ekonomii wydatkowania energii i pokazuje, a wręcz prowadzi do odzyskania wewnętrznej równowagi poprzez rozpoznanie kim jesteśmy, co nam służy, a czemu dałyśmy niesłusznie zbyt wiele atencji, pokazuje nam i pomaga, jak uzdrowić w sobie emocjonalne deficyty, jakie mamy zasoby, czemu warto dawać więcej uwagi, jednym słowem pole precyzyjnie pokazuje każdej osobie mapę do własnego spełnienia i jest to piękne doświadczenie integracji, wewnętrznej spójności, zaufania do natury i do połączeń w wielowymiarowym świecie naszej psychiki. 

Niezależnie jak długo niesiemy w sobie bagaż emocjonalny, nasze ciała w każdej chwili z przyjemnością się go pozbędą, ale do tego potrzeba zaufania, że jest to możliwe. Do tego potrzeba, aby każda z nas uświadomiła sobie jak ważna rolę pełni jako świadoma Istota, która ostatecznie decyduje o swoich życiowych wyborach. Aby wejść w to kluczowe miejsce potrzebujemy czuć z serca, czuć w ciele, to co dla nas dobre, co nie. Potrzebujemy decydować o sobie, przejąć panel sterowania i z czuciem, w zaufaniu prowadzić się krok po kroku. 

Zauważyłam jednak, że schemat się powtarza. Kobiety zamiast słuchać siebie, swojego serca, duszy, ciała, szukają pomocy u kolejnych specjalistów, a gdy to nie działa, czują się bezradne. A może to założenie nam kobietom nie służy? Jak odblokować swoją naturalną żywotność zadaję to pytanie sobie i kobietom, z którymi nad tym pracuję.

Chcę uznać z szacunkiem miejsce, w którym dziś stoisz, w którym stoi każda z nas.

Nie ważne w jaki sposób oceniasz, w jakim miejscu jesteś, bo odpowiedzi każda ma nas w sobie. 

Jedna z nas może czuć chroniczne napięcie i szukać głębszej przyczyny, aby poczuć ulgę. Inna może poczuć bezradność i bezsens w szukaniu odpowiedzi po latach rozwoju, warsztatach, choć wydaje jej się, że zaczyna łączyć kropki. Zapraszam Cię do eksperymentu, aby założyć, że teraz właśnie masz już dostęp do swojej żywotności, a jedynie przekonania umysłu nie pozwalają Ci w pełni tego poczuć.

Bez względu na to, na którym etapie tej drogi jesteś, chcę Cię zaprosić do bezpiecznej przestrzeni Pola Narodzin. Miejsca, w którym nie będziemy niczego naprawiać na siłę ani zmuszać Twojego ciała do czegokolwiek. Zapraszam Cię, aby zejść głębiej – tam, gdzie umysł nie sięga – abyś mogła naprawdę poczuć i zrozumieć, dlaczego Twoje ciało tak bardzo trzyma to napięcie, i wreszcie pozwolić mu odpuścić.

Zanim jednak opowiem Ci o inspirujących teoriach neurobiologii i mechanizmach obronnych, muszę wyznać Ci coś bardzo szczerze. Nigdy nie sięgnęłabym po te wszystkie naukowe koncepcje i nie wydałyby mi się one interesujące, gdyby nie moja własna, osobista ścieżka poszukiwania w sobie odpowiedzi. To nie książki mnie tu doprowadziły. To moja własna żywotność – czasem to ja jej rozpaczliwie szukałam, czułam ją pod skórą i próbowałam odnaleźć jej prawdziwy smak.


Moja inicjacja: Jak odnalazłam smak witalności i stworzyłam własną metodę

Moje poszukiwania i wewnętrzny głód połączenia ze swoją mądrością doprowadziły mnie dwie dekady temu do przełomowego momentu: przygotowań do mojego trzeciego porodu. Czułam głęboko, że nie chcę słuchać podszytych lękiem  opowieści ani iść utartą ścieżką, jaka była w tedy oczywista. Wbrew słyszanym wszędzie okropnym historiom wybrałam poród w domu – narodziny lotosowe zainspirowana opowieścią jednej kobiety Marii Bulock( ale to odrębna historia).

To wtedy wyraźnie zobaczyłam, jak bardzo jako kobiety jesteśmy systemowo zaprogramowane na ból, lęk i przyjmowanie roli ofiary. Tuż po porodzie w domu obejrzałam poruszający film „Narodziny, jakie znamy” (Birth as We Know It) autorstwa Eleny Tonetti. Kiedy zobaczyłam obraz narodzin w ekstazie, wolności i totalnym rozluźnieniu, każda komórka mojego ciała odpowiedziała na ten prawdziwy, naturalny obraz kobiecej fizjologii. Poczułam całą sobą: 

To jest prawda, o której kultura milczy. Nasze ciała są stworzone do przepływu, a ból i lęk są jedynie wgranym programem.

Ten trzeci poród stał się moim osobistym cudem i odczarowaniem lęku, tak jak wtedy było to dla mnie możliwe. Odnalazłam w nim prawdziwy smak kobiecej żywotności. To mnie zafascynowało i poczułam, że chcę zgłębiać ukrytą mądrość w kobiecym ciele-emocjach-psychice- fizjologii.

Od asystowania do własnej autorskiej ścieżki

To doświadczenie rozpaliło we mnie ogień. Zaczęłam aktywnie współtworzyć zmianę narracji wokół narodzin i kobiecości był to rok 2009:

  • Asystowałam Elenie Tonetti w jej pionierskiej pracy nad odkodowaniem limbicznym oraz promowałam film „Narodziny, jakie znamy”.
  • Tworzyłam kręgi opowieści porodowych, abyśmy zauważały, że z opowieści porodowych możemy wyciągać lekcje mocy, inspirować się, tak, jak ja się zainspirowałam opowieścią Marii Bulock, W tym czasie zorganizowałam wydarzenie pt. ,, Cudowne narodzenie” w warszawskim kinie Muranów, gdzie zapraszałam ekspertów i praktyków, przekazujących dostępną wiedzę o naturalności porodów, aby inspirować inne kobiety.

Z czasem, słuchając setek historii i podążając za potrzebami kobiet, zaczęłam rozwijać metodę Eleny samodzielnie kierowana własną intuicją, wyczuciem i zaufaniem do mądrości kobiecego ciała.

W kolejnych latach do mojej praktyki dołączyła głęboka wiedza z zakresu psychologii prenatalnej oraz badań nad traumą (m.in. APPPAH, dr Thomas Verny, dr David Chamberlain, dr Gabor Maté), które wyjaśniają, jak wczesne zapisy w układzie limbicznym kształtują nasz poziom lęku i napięcia w dorosłym życiu. Tworząc programy dla kobiet w ciąży ,,Moc rodzenia”, czy dla kobiet, które chciały przejść swój proces ponownych narodzin ,, Odrodzenie kobiecości” korzystałam również z pracy Statki Mari Malan, tantrycznej nauczycielki, której praca niezwykle dopełniała pracę w polu, a jednocześnie odwoływała się do odkrywania własnego potencjału fizyczno-duchowego kobiecości.

A niedawno w moje ręce trafiła książka hiszpańskiej autorki Casildy Rodrigañez Bustos, przetłumaczona przez Agatę Meyer-Luters. ( rozmowę z Agatą polecam na moim kanale na you tubę Pole Narodzin). Lektura ta nadała jeszcze głębszy, naukowy sens wszystkiemu, co od lat praktykowałam i do czego dochodziłam intuicyjnie. Prace Casildy nad spastycznością macicy oraz koncepcje pancerza miednicy (wywodzące się od Wilhelma Reicha i Aleksandra Lowena) idealnie domknęły naukowy fundament mojej pracy. Bo jeśli autorytety położnictwa Lebuyer, Odent piszą o patologii macicy, przez którą kobiety doświadczają niepotrzebnie bólu, to jak przejść obok tego obojętnie.

Tak rodziła się moja autorska metoda pracy w Polu Narodzin – połączenie naukowej wiedzy z głębokim zaufaniem do ciała.


Moja intuicja jako drogowskaz
Część 1. Dlaczego współczesne kobiety masowo tracą żywotność?

Dziś, patrząc wstecz na te dwadzieścia lat, czuję ogromną wdzięczność i podziw dla samej siebie. Podziwiam swoją ówczesną intuicję, odwagę i upór. Zobaczyłam wtedy coś o potężnej wartości – prawdę, która dla wielu była niewygodna lub niewidoczna.

Nie poprzestałam na samym doświadczeniu. Moja wewnętrzna mądrość popchnęła mnie do tego, by połączyć kropki, których nikt wcześniej w ten sposób nie połączył. Zsyntetyzowałam najgłębsze badania naukowe z fizycznym, ucieleśnionym doświadczeniem. W ten sposób stworzyłam swoją własną, autorską metodę pracy z kobietami; metodę pracy w Polu Narodzin.

To nie jest zestaw suchych ćwiczeń z podręcznika. To rewolucyjny, sprawdzony proces powrotu do źródła witalności, który narodził się z mojej osobistej inicjacji i został poparty latami zgłębiania wiedzy.

Od początku zrozumiałam, że bolesne miesiączki, chroniczne napięcie w miednicy i wieczne zmęczenie to nie są „indywidualne wady fabryczne” kobiet. To zbiorowy problem kulturowo-społeczny. Współczesne kobiety masowo tracą swoją witalność, ponieważ żyjemy w kulturze, która systemowo odcina nas od ciała, a my w jakiś sposób zaczynamy w to wierzyć, że tak już jest.

Prawdziwa żywotność kobieca to zdolność Twojego organizmu do pulsacji – naprzemiennego wchodzenia w stan ekscytacji, działania oraz głębokiego, bezpiecznego rozluźnienia. Rytmu, który jest tak naturalny jak wdech i wydech i dotyczy centrum kobiecej mocy – łona. Kiedy żywotność płynie bez przeszkód, Twoja miednica i łono są elastyczne, a układ nerwowy czuje się bezpiecznie.

Niestety, na co dzień większość z nas funkcjonuje w stanie permanentnego napięcia. Blokady w ciele manifestują się poprzez:

  • Chronicznie spięte mięśnie dna miednicy,
  • Bolesne okresy i PMS,
  • Brak kontaktu z własną zmysłowością i seksualnością,
  • Ciągłe poczucie lęku i potrzebę kontrolowania wszystkiego dookoła.
  • Chroniczny pośpiech i poczucie odłączenia i wiele innych

Tworząc swoją metodę, zauważyłam, że aby realnie rozpuścić te blokady, musimy sięgnąć do syntezy opartej na trzech potężnych filarach: psychosomatyce, neurobiologii oraz psychologii prenatalnej. Najpierw intuicyjnie, a potem zobaczyłam, że świat nowoczesnej nauki bada te obszary od przeszło 40 lat.


Część 2. Pancerz miednicy i spastyczność macicy – fizyczny zapis lęku

Szukając naukowego potwierdzenia dla procesów, które zaobserwowałam we własnym ciele, trafiłam na prace Aleksandra Lowena, Wilhelma Reicha (pioniera pracy z ciałem). Reich odkrył, że stłumione emocje, traumy i lęki nie znikają, lecz zapisują się fizycznie w ciele jako tzw. pancerz mięśniowy.Pionierzy pracy z ciałem, tacy jak Wilhelm Reich czy Alexander Lowen, odkryli, że stłumione emocje, traumy i lęki nie znikają, lecz zapisują się fizycznie w ciele jako tzw. pancerz mięśniowy. Dla nas, kobiet, kluczowy jest segment miednicowy. Kiedy od dziecka uczy się nas, by być „grzecznymi” i ułożonymi, a naszą seksualność otacza się tabu, pancerz miednicy sztywnieje.

Niezwykle precyzyjne wyjaśnienie tego mechanizmu znajduję w książce Casildy Rodrigañez Bustos ( przetłumaczonej na język polski przez Agatę Meyer-Luters). Casilda pisze o zjawisku, jakim jest psychosomatyczna spastyczność macicy (badana w ginekologii akademickiej m.in. przez Johna Hirsta oraz Alvareza i Caldeyro-Barcię jako nadreaktywność mięśniówki).

Spastyczna macica to macica, która utraciła zdolność do naturalnego, przyjemnego pulsowania i została zamknięta w chronicznym skurczu lękowym. To ten skurcz blokuje przepływ energii życiowej i sprawia, że poród oraz miesiączka stają się źródłem cierpienia, zamiast być przejawem naszej zmysłowej, twórczej mocy.


Część 3. Zapisy prenatalne w układzie limbicznym – gdzie zaczyna się nasz program?

Źródło tego napięcia w obszarze ciała, czy macicy pokazują odkrycia z zakresu psychologii prenatalnej (rozwijane m.in. przez stowarzyszenie APPPAH oraz badaczy takich jak dr Thomas Verny, dr David Chamberlain czy dr Gabor Maté, dr Bruce Litpton, czy dr. Daniel Siegiel. Uświadamiają one, że zapisy prenatalne w ciele to absolutny fundament naszej żywotności.

Nasz układ nerwowy i układ limbiczny (odpowiedzialny za emocje) nie zaczynają się rozwijać w momencie narodzin. One są programowane jeszcze w łonie matki..

Nasz układ nerwowy i układ limbiczny (odpowiedzialny za emocje) nie zaczynają się rozwijać w momencie narodzin. One są programowane w łonie matki.

To, co przeżywa nasza mama – jej emocje, poziom stresu, wsparcie (lub jego brak) ze strony partnera i społeczności – dociera do płodu w postaci biochemicznego koktajlu hormonów (m.in. kortyzolu).

Rozwijający się układ limbiczny dziecka uczy się świata przez te substancje. Jeśli środowisko prenatalne było pełne lęku i samotności, układ nerwowy programuje się w trybie: „Świat jest zagrażający, muszę stale walczyć”.

W ten sposób powstają pierwotne wzorce regulacji systemu nerwowego, które decydują o tym, czy w dorosłym życiu postrzegamy otoczenie jako sprzyjające życiu i przyjazne, czy jako wrogie. Kiedy dorosła kobieta żyje z takim limbicznym zapisem zagrożenia, jej ciało nie potrafi się rozluźnić, ponieważ dla jej podświadomości odpuszczenie kontroli oznacza śmierć. To dlatego tak trudno jest nam dotrzeć do wrodzonej witalności samą tylko racjonalną pracą umysłu.


Część 4. Moja autorska metoda: Unikalne połączenie kropek


Prowadząc procesy, słucham historii moich klientek tak, by wyłapać z nich ukrytą sieć powiązań – to one prowadzą do prawdziwego zrozumienia i jasności. W pracy naturalnie czerpię z interdyscyplinarnej wiedzy i z własnych doświadczeń, przekładając je na konkretne wsparcie dla Ciebie.

Moja autorska metoda pracy z kobietami opiera się na syntezie psychobiologicznej, która jednocześnie transformuje trzy poziomy Twojego istnienia:

PNEUMA / MATRYCA (Pochodzenie): Głębokie i niezwykle delikatne uzdrawianie traumy prenatalnej oraz przepisywanie limbicznych zapisów lęku na poziomie komórkowym (czerpiąc z metod Birth Into Being i mądrości APPPAH). 

SOMA (Ciało): Rozbrajanie pancerza miednicy i spastyczności macicy (Reich, Rodrigañez) poprzez oddech, delikatny ruch, uwalnianie głosu i drżenie (TRE). Przywracamy fizjologiczny przepływ energii tam, gdzie dotąd panowało zamrożenie. 

PSYCHE (Emocje): Odzyskanie kontaktu z naszą dziką, instynktowną naturą (Pinkola Estés, Anija Miłuńska) i zintegrowanie stłumionych emocji (złości, smutku, lęku), które dotąd blokowały Twoją ekspresję. 

Struktura Autorskiej Metody Katarzyny Auli Barszczewskiej
Poziom pracyGłówny cel i obszarInspiracje naukowe i metody
REPROGRAMOWANIE LIMBICZNE (Pneuma / Matryca)Ukojenie traumy prenatalnej i przepisywanie komórkowych zapisów lęku.Mądrość prenatalna APPPAH, dr Thomas Verny, Birth Into Being.
ROZBROJENIE SOMA (Ciało)Rozpuszczenie pancerza mięśniowego miednicy i spastyczności macicy.Praca z ciałem Wilhelma Reicha, Casilda Rodrigañez Bustos, oddech, TRE.
POWRÓT DO DZIKIEJ NATURY (Psyche)Integracja emocji, odzyskanie wolności ekspresji, przyjemności i ekstazy.Clarissa Pinkola Estés, Anija Miłuńska, archetypy kobiecości.


Część 5. Jak możesz zacząć ten powrót już dziś?

(Wskazówki praktyczne)

Twój powrót do żywotności to powolna, czuła podróż. Oto cztery proste, ucieleśnione praktyki, które pomogą Ci zacząć rozbrajać pancerz w codziennym życiu:


Uwalnianie Drżenia czy Potrząsania  (podobna do metody TRE): Kiedy poczujesz nagłe spięcie lub przestrach, nie próbuj go opanować siłą woli. Połóż się płasko, ugnij kolana, połącz stopy i pozwól swoim udom na delikatne, naturalne drżenie. To biologiczny sposób na rozładowanie nadmiaru kortyzolu. Możesz tez stanąć na lekko ugiętych kolanach i potrząsać ciałem, jakbyś zrzucała z niego  niewidzialny kurz, dodając do tego tzw małpie miny, po około 1/2/3 minut, zatrzymaj się i zauważ, co dzieje się w Twoim ciele, pozwól sobie poczuć, jak Twoje ciało przenika Twoja żywotność.  

Oddech do Łona: Połóż dłonie na podbrzuszu. Zamykając oczy, kieruj wdech głęboko do miednicy, czując, jak dno miednicy delikatnie się rozszerza. Z wydechem pozwól, by z Twoich ust wydobyło się ciche westchnienie ulgi: „haaa”. To natychmiastowo tonizuje układ nerwowy i uwalnia napięcia z miednicy. 

Rozluźnienie Szczęki: Czy wiesz, że Twoja szczęka jest powięziowo połączona z miednicą? Zwróć uwagę, jak często w ciągu dnia zaciskasz zęby. Rozchyl usta, pozwalając dolnej szczęce opaść i rozluźnić się. Poczuj, jak z każdym świadomym rozluźnieniem twarzy puszcza i rozszerza się również napięcie w Twoim łonie. 

Intuicyjne Kołysanie Miednicą: Włącz wieczorem spokojną, zmysłową muzykę. Stań stabilnie na ugiętych kolanach i zacznij powoli kołysać miednicą w kształcie ósemek. Pozwól, by ten ruch płynął z Twojego fizycznego i energetycznego centrum, bez oceniania czy kontrolowania, jak wygląda z zewnątrz. 


Podsumowanie: Twoje ciało zasługuje na życie w przepływie

Moja Droga, Twoja żywotność kobieca nie została utracona na zawsze. Ona wciąż tam jest, ukryta pod warstwami pancerza, czekając, aż poczuje się wystarczająco bezpieczna, by móc znowu w pełni zapulsować. Twoje ciało nie potrzebuje bezlitosnego naprawiania – ono potrzebuje czułego usłyszenia.

Przejście przez doświadczenie domowego, lotosowego porodu, bezgraniczne zaufanie własnej intuicji oraz dekady pracy z tysiącami kobiet utwierdziły mnie w jednym przekonaniu: każda z nas ma w sobie pierwotny, nienaruszony kod witalności i ekstazy. Zapisy lęku w Twoim układzie limbicznym można przepisać. Możesz powrócić do miękkości, poczucia bezpieczeństwa i dzikiej, niepohamowanej radości życia.

Zrób dzisiaj ten jeden mały krok w stronę swojego ciała. Połóż rękę na sercu, drugą na łonie i powiedz sobie w duchu:

„Jestem tu. Słyszę Cię. Jesteśmy bezpieczne”.


Głos kobiet, które przeszły, czy przechodzą tę drogę ze mną.

„Przepracowałam swoją traumę porodową, co spowodowało poprawę mojej relacji z synem. Uzdrowiłam emocje związane z trudnym dzieciństwem. Jestem spokojniejsza, mam większe zaufanie i szacunek do Siebie i swojej prawdy.”

„Kasia jest doulą nie tylko przyszłych mam, ale każdej kobiety, która potrzebuje urodzić «nową Siebie». Jesteś kapłanką żeńskiej mocy, spokoju i wyczucia. Budujesz sferę łagodności, wsparcia i zrozumienia, tak że można wyciszyć umysł i budzić serce.”

„Otworzyłam się z miłością na Siebie, oswoiłam lęk i wstyd. Nauczyłam się, że kontrola nie zawsze jest korzystna, czasem trzeba coś odpuścić, aby zaufać. Wyszłam z procesu silna i szczęśliwa.”


Chcesz wejść głębiej w proces powrotu do witalności?

Odzyskanie kontaktu z własnym ciałem to proces, przez który nie musisz przechodzić sama. Przygotowałam dla Ciebie dwa bezpieczne sposoby, abyś mogła postawić pierwszy krok już dzisiaj:

🎁 ODBIERZ PREZENT: Medytacja Powrotu do Mądrości Łona

Posłuchaj przygotowanego przeze mnie nagrania z ucieleśnioną praktyką prowadzoną moim głosem. Pomoże Ci ona rozluźnić pancerz miednicy, ukoić układ nerwowy i bezpiecznie powrócić do wewnętrznej miękkości i czucia w domowym zaciszu.

SPOTKANIE: Bezpłatna konsultacja wstępna (30 minut)

Jeśli czujesz chroniczny zacisk w ciele, mierzysz się z trudnymi emocjami, jesteś na progu ważnej zmiany lub po prostu pragniesz odzyskać dostęp do swojej wrodzonej żywotności – zapraszam Cię na bezpłatną, poufną sesję wstępną online. Przyjrzymy się temu, co Cię blokuje, i sprawdzimy, czy moja autorska metoda pracy w Polu Narodzin jest dla Ciebie odpowiednim drogowskazem.